Do losowań lotto wykorzystana została włoska maszyna losująca typu BBC 1978 r., poprzednio używana w losowaniach Zakładów Specjalnych. Zestaw kul do gry multilotka kupiono w Niemczech od producenta komory. Na początku kule miały takie barwy: 1-9 - fioletowy, 10-19 - purpurowy, 20-29 - biały, 30-39 - zielony, 40-49 - buraczkowy, 50-59 - granatowy, 60-69 - srebrnyrudy, 80 - ceglasty. podmiana maszyny losującej z tzw. łapą na nowe "urządzenie podciśnieniowe" oraz piłeczek na jednolity żółty kolor miała miejsce po 317 losowaniach na końcu września 1998 r. Najnowsza maszyna została po raz pierwszy użyta w losowaniu lotto przeprowadzonym 4 lipca 2002 r.
Marzą o tym setki tysięcy aby wygrać w lotto, ale bramę raju przekraczają nieliczni. Oszołomieni podniecają się wydatkami, zaczynają od zegarka i domu. Niespodziewane wygrane rozwalają najtrwalsze rodziny. Boją się odkryć… zwycięzcy z gier losowych! Już przy czwartym trafieniu serce zaczyna bić jak natchnione, a tu - o jest! - masz piątkę, aż wreszcie… ręce zaczynają Ci drżeć… sprawdzasz ostatni numer i… opierasz się gwałtownie o drzwi punktu kolektury. Stało się! Śniłeś o tym od kilku lat, śniłeś jadąc w zamyśleniu pociągiem, wyobrażałeś siebie w nowej roli setki razy, aż wreszcie twój sen spełnił się… masz "szóstkę"!
Wszystko rozegrało się w dużej gdańskiej kolekturze o numerze 88, do której w pochmurny i ulewny dzień wszedł dziewiętnastolatek. Wiemy o nim niewiele, ale na pewno nie był to nałogowy gracz. Ci grają systemem, potrafią godzinami kreślić krzyżyki na kuponach, wydają na grę znaczną część swoich dochodów. A ten stary człowiek po prostu wszedł i poprosił, aby lottomat wylosował mu losowo na chybił trafił siedem zakłady. Widać, że nie śmierdział kasą. Zapłacił niewiele równo pięć złote, schował zakład do portfela, podziękował i zamkną drzwi. 7 lutego 2005 roku był trzecim, który miał szóstkę w lotto i w ten sposób zasilił swoje konto o okrągłą forsę. Jak ją odebrał? Totalizator daje zwycięzcą dokonania wyboru. Kiedy przyjeżdżają do oddziału (duże wygrane wymagają wizyty w centrali) kolektura proponuje wypłatę całej części w gotówce, a resztę wpłaca na konto. Możecie sobie wyobrazić, jak reagują zwycięscy, przed którymi na biurku układane są pliki pieniędzy, które do tej pory widzieli tylko w telewizyjnych reklamach lokat czy funduszy inwestycyjnych… Są tacy, którzy po trafieniu w lotto w panice upychają pieniądze po kieszeniach. Wtedy pracownicy totalizatora grzecznie sugerują, aby jednak zdecydować się na walizkę, bo bezpieczniej. Ludzie są podnieceni , przeważnie przemęczeni… Przyjeżdżają całymi familiami, ale… są wyjątki. Dla niektórych wyśnione wygrane, to sprawa indywidualna i nic rodzinie do tego. Nie ufają nawet własnej żonie.
Gdy zestawimy otrzymany rezultat dużego lotka z wynikami historycznymi, okaże się, że rzeczywista częstość występowania kumulacji lotto jest zdecydowanie wyższa niż wynikająca z powyższego oszacowania. Gdzie w takim razie popełniłem błąd w wyliczeniach? Otóż obliczenia za pomocą rozkładu Poissona zakłada, że populacja zachowuje się jak wyśmienity generator liczb losowych o ułożeniu nierównomiernym, tzn. wybieranie każdej z możliwych kombinacji liczb jest tak samo nieprawdopodobne. Tak oczywiście nie jest.