Szedłem spokojnie ulicą w porannych promieniach słoneczka, gdy nagle uświadomiłem sobie, że dziś jest piątek! A skoro dzis jest piątek, to jutro mam iść na przyjęcie urodzinowe do żony szwagra mojego brata. Cieszę się bardzo z zaproszenia, ale kompletnie brakuje mi pomysłu na prezenty i zwykle dorzucam sie do jakiegos większego pomysłu. Nie jestem dobry w wymyślaniu prezentów, a czas nagli. W biurze włączyłem komputer i szukałem pomysły na prezenty. Nie było łatwo, ale w końcu zdecydowałem się na ceramikę, czyli ślicznego wielkiego kota do postawienia na podłodze. Delikatne stworzenie, ale bardzo mi się spodobało.
Kociaka musiałem odnaleźć w tradycyjnym sklepie, bo chociaż bardzo lubię kupować w Internecie, a w zakładce ulubione dominują sklepy internetowe, to czas mi na to nie pozwalał. Jak się można było spodziewać, kupując na mieście przepłaciłem zdrowo i straciłem godzinę na dojazd, a raczej na stanie w korkach. Mam nadzieję, że długoszyi kocur spodoba się żonie szwagra mojego brata. Albo siostrze mojego szwagra. Albo ostatecznie, szwagrowi brata mojej żony;))))