Panorama Wrocławia
Jak tylko zaczynam myśleć o Wrocławiu, pierwszą rzeczą jaka przychodzi mi na myśl jest Panorama Racławicka. To nieziemskie miejsce, bo jedno z niewielu na świecie, w którym wychwalać można ślad dziewiętnastowiecznej cywilizacji. Inna, specyficzna perspektywa, a także gra świateł, ornamentacje tworzące pozorowany teren oraz zaciemnienie i kręte podejście przenoszą widza w czasie w zupełnie inny świat i zupełnie inną rzeczywistość. Prekursorem stworzenia Panoramy był Jan Styka – lwowski malarz, który przy tworzeniu Panoramy współdziałał z batalistą – Wojciechem Kossakiem. Dzieło, które powstało miało uwieczniać setną rocznicę Insurekcji Kościuszkowskiej i zwycięskiej bitwy przeprowadzonej pod Racławicami. Inspiracją stworzenia tego znanego dzieła była, zorganizowana w 1894 roku we Lwowie, Powszechna Wystawa Krajowa. Płótno ściągnięto z Brukseli, a konstrukcję rotundy z Wiednia. Ogromne malowidło stworzone zostało w ciągu 9 miesięcy, a podniosłe odsłonięcie miało miejsce we Lwowie. Dopiero po II Wojnie Światowej Panoramę przeniesiono do Wrocławia.
Panoramę Racławicką, zwaną również widowiskiem marzeń, odwiedził między innymi Jan Paweł II, Czesław Miłosz, a nawet królowa Holandii Beatrix. Po wejściu na płytę widokową zaczyna się prawdziwy spektakl. Z głośników wydobywa się głos lektora przekazujący historyczne komentarze, które skonfrontować można z wizją artystyczną Kossaka i Styki. Prelegent czyta, aż w sześciu językach, czyli po polsku, angielsku, niemiecku, rosyjsku, francusku i hiszpańsku. Zapalające się odpowiednio partie kolorowych diod korespondują z malowniczą mapą terenu dublującą układ topograficzny przestrzeni, na którym odbywała się bitwa pod Racławicami. Dodatkowo, w witrynach można oglądać ekspozycję Barwa i broń wojsk walczących pod Racławicami 4 kwietnia 1894 roku. 107 ustawionych figurek prezentuje polskich i rosyjskich żołnierzy z dawnej epoki. W witrynach Małej Rotundy obejrzeć można rysunki Styki i Kossaka wykonane na polach racławickich. Panorama Racławicka, to również pokazy audiowizualne pokazujące jej losy oraz losy pozostałych europejskich panoram. Panorama Racławicka, to także wystawy czasowe, które poprzez fotografie pokazują wizyty w Panoramie ważnych gości. Przy okazji oglądania Panoramy nie można ominąć także innych atrakcji jakie proponuje nam na przykład Muzeum Narodowe, Muzeum Architektury, Muzeum Poczty i Telekomunikacji czy Bastion cesarski. Nie mniej jednak oczywistym staje się fakt, iż w obliczu tak wielu atrakcji nie można przyjechać do Wrocławia tylko na chwile. A jak nie chwile, to przynajmniej na dwie należy także wstąpić do jakiegoś przytulnego hotelu chociażby na lunch czy kolację. A może przy okazji skusimy się chociaż na jeden nocleg w jednym, z tak wielu rekomendowanych hoteli we Wrocławiu. Tam, gdzie rozległe powierzchnie roślinności i liczne trasy rowerowe nęcące aktywnym wypoczynkiem, zlokalizowane są także hotele Wrocław, na przykład hotel Bugatti. Jest, to idealne zlokalizowanie dla entuzjastów golfa. Pole znajdujące się w niedalekim sąsiedztwie oferuje naukę, a także zajęcia integracyjne. W bliskim sąsiedztwie Starego Rynku, tylko 200 metrów od dworca kolejowego, zlokalizowany jest hotel Holiday Inn. To także doskonałe miejsce dla kameralnych spotkań, grup zorganizowanych, bankietów i przyjęć nawet na 450 osób. Innym proponowanym hotelem może być hotel Patio. Umiejscowiony w sercu miasta, w cieniu jednej z największych wrocławskich świątyń. Dziewiętnastowieczna fasada oraz futurystyczne wnętrza tworzą niezapomniany klimat i wpływają na wyjątkową architekturę.
Wrocław, to już symbol. Miasto legenda. Uwielbiane miejsce zarówno tych znanych, jak i tych, którzy przyjeżdżają tu po raz pierwszy w życiu. Wrocław, to miasto, którego nigdy się nie zapomina i jak raz się tu przyjedzie, to zawsze się wraca!