Ochrona komputera

Niedawno czytałem o zagrożeniach czyhających na ludzi korzystających z internetu. Prychnąłem tylko i zastanowiłem się, że co za głupoty i odłożyłem pismo. Przecież nigdy mi się to nie przytrafiło i nie używam żadnego antywirusa, czy jak to się tam nazywa.

Trzeba mieć chyba niesamowitego nieszczęście, żeby zostać zainfekowanym. Jak się pewnie spodziewacie, oczywiście minutę potem pojawiła mi się informacja na monitorze, że za moment system zostanie wyłączony. Trzydzieści sekund później komputer się wyłączył i niestety więcej nie udało mi się go odpalić. Musiałem wezwać syna do pomocy.

Syn przyjechał, skarcił mnie najsampierw, a potem wszystko odbudował od początku i zainstalował mi dwa programy, które już każdego dnia towarzyszą mojej pracy na komputerze- f-secure antivirus oraz f-secure firewall. Syn powiedział, że ta firma jest najlepsza i że tylko F-secure można całkowicie zawierzyć.

No w porządku, drugi raz tracić wszystkie dane z komputera mi się nie uśmiecha. Nie wiedziałem, że cały internet jest po to żeby mnie zarazić. A swoją drogą, czemu wszyscy ci ludzie chcą mi zepsuć komputer?

Comments are closed.