Budżet domowy a kredyty długoterminowe
Wieloletnie kredyty na budowę domu to ryzyko, które ciąży przez 20-30 lat i stanowi poważne obciążenie dla domowego budżetu. Jeszcze nie tak dawno dużą popularnością cieszyły się kredyty z niskim oprocentowaniem we frankach szwajcarskich. Początek roku 2009 pokazał, że zaciąganie kredytu w obcej walucie może skończyć się bardzo źle. To już przedpole hazardu, ponieważ można liczyć na dobrą koniunkturę i rozwój krajowego rynku, co za tym idzie, wzrostu wartości złotówki. Ale waluta krajowa nie może w nieskończoność się umacniać, a po wzroście przychodzi czas na korektę.
Jeśli ktoś bierze kredyt w momencie przesilenia wartości złotówki i bierze go na 100% swoich możliwości, to niewielkie wahania kursu mogą doprowadzić do katastrofy finansowej. Rata kredytu jest bowiem przeliczana na bieżąco i dziś mamy już sytuacje, gdy ktoś w zeszłym roku płacić 800zł miesięcznie, a dziś ma do zapłaty ponad 1100zł. Różnica 300zł przy wypłacie rzędu 1600-1800 może oznaczać utratę płynności finansowej rodziny. Dlatego domowy monitoring należności choćby w postaci arkusza kalkulacyjnego powinien zawierać symulacje kosztów uwzględniających różnice w kursie walut, wzrost kosztów dojazdu do pracy, choroby i nieprzewidziane wydatki.
Rok 2009 powinien stać się rokiem przemian także w myśleniu młodych małżeństw. Uświadomienie sobie, że nie zawsze może być dobrze to dla wielu duży krok w przyszłość. Być może skutkiem kryzysu będzie większa rozwaga podczas zaciągania kolejnych kredytów.